• 27 maja 2020

Od razu widać, do czego zmierza Sony z nowym Xperia 1, po prostu patrząc na niego. Jest tak wysoki i wyjątkowy, że jest to oczywiste, że Sony chciało go wyróżnić z pakietu telefonów z systemem Android. W świecie zdominowanym przez Samsunga i Huawei, Sony musiało dać ludziom konkretny, wyróżniający się powód do rozważenia swoich telefonów. Alternatywą w tym momencie jest, cóż, rezygnacja z telefonów całkowicie - zamiast tylko w większości.

Istnieje wystarczająco dużo korzyści z super wysokiej formy Xperia 1, aby rzeczywiście zmusić Cię do rozważenia tego, co może się wydawać dziwne. To duży telefon, który nie czuje się jak duży telefon. W przypadku Xperia 1 Sony chodzi o to, że jest bardziej "filmowy". Sony twierdzi, że ma ekran kinowy, reprodukcję kolorów i kamerę. To są nie-telefonowe rzeczy, w których inne działy Sony są dobre, ale firma nigdy tak naprawdę nie udało się przełożyć tych zalet na mobile.

Tak, Xperia 1 wyróżnia się, ale stworzenie wyjątkowej formy jest łatwe. Tworzenie dobrego, kompletnego opakowania nie jest łatwe. Kredyt tam, gdzie należy się kredyt: Sony wykonało lepszą robotę robiąc dobry, wysokiej klasy telefon niż przez długi czas. Ale nie powinniśmy tu oceniać na krzywej. Xperia 1 nie wyróżnia się tak bardzo jak powinna - zwłaszcza za cenę 4000 złotych.

Najlepszą rzeczą w Xperia 1 jest to, że masz kilka korzyści wynikających z posiadania telefonu z dużym ekranem w konstrukcji, która znacznie łatwiej zmieści się w dłoni. Model Xperia 1 ma 6,5-calowy ekran, który jest ogromny nawet jak na standardy telefonów z roku 2019. Ale z powodu proporcji ekranu 21:9 jest on znacznie węższy niż u konkurencji. Jest prawie dokładnie takiej samej szerokości jak iPhone XS.

Od kilku lat kłócę się między chęcią korzystania z telefonu XL a mniejszym, jednoręcznym telefonem. Za każdym razem, gdy chwytam duży telefon, uwielbiam go - aż do momentu, gdy podstawowa ergonomia obsługi tej szklanej płyty staje się irytująca. Uwielbiam też, jak wygodne są małe telefony - aż wszystko zaczyna być trochę ciasne.

Xperia 1 bardzo blisko daje nam to, co najlepsze z obu. Widzę o wiele więcej treści na każdej aplikacji, która ma listę rzeczy: email, Twitter, strony internetowe. Mogę również wygodnie trzymać urządzenie w jednej ręce i pisać na maszynie jednym kciukiem. Jeśli jesteś osobą, która chce mieć aplikacje z dzielonym ekranem w telefonie, Xperia 1 jest naprawdę lepsza w tym doświadczeniu.

Ale nie popełnij błędu: to nadal jest telefon z dużym ekranem i nadal będziesz potrzebował dwóch rąk, aby go używać. Górna część ekranu jest bardzo daleko od twojego kciuka. Nie jest też bardziej kieszonkowy niż inne duże telefony. W rzeczywistości, może być gorzej. Jest tak wysoki, że nie siedział prawidłowo w mojej przedniej kieszeni dżinsowej i wysunął się, gdy siadałem, stukając o beton. Metalowe narożniki były obite, szyba goryla, na szczęście, ocalała.

To również niezręczne, jeśli chodzi o przyciski: wszystkie są po prawej stronie, a jest ich wiele. Jest tam głośność, czujnik linii papilarnych, oddzielny przycisk zasilania i przycisk kamery. Dziwne jest to, że czujnik linii papilarnych i przycisk zasilania nie są połączone, a jeszcze dziwniejsze jest to, że wydaje się, że tak łatwo wychwytuje tylko tyle brudu, że trzeba go szybko przetrzeć zanim zadziała. Możesz dwukrotnie nacisnąć przycisk zasilania, aby uruchomić Google Assistant, który mi się podoba.

Sony mówi, że jest to ekran 4K HDR OLED. Rozdzielczość wynosi tutaj 3840 x 1644, co jest bardziej telefoniczną wersją 4K niż wersją filmową, gdzie zazwyczaj otrzymujemy 2160 pikseli na krótkim boku. Ale ponieważ jest to 21:9 i jeśli po prostu policzyć piksele i yadda yadda: dobrze, to jest 4K.

Podobnie, Sony traktuje HDR jako wielką sprawę, ale nadal uważam, że HDR w telefonie nie jest czymś, co większość ludzi może naprawdę zobaczyć. Jestem pod większym wrażeniem twierdzeń kolorystycznych, które Sony nazywa "trybem twórcy". To, co faktycznie robi, to próba dopasowania reprodukcji kolorów z monitora referencyjnego - z gamą kolorów DCI-P3 i standardem BT.2020. Oczywiście, w rzeczywistości nie może dopasować się do monitora referencyjnego, ale włączenie trybu Creator Mode sprawiło, że kolory wydają się być znacznie dokładniejsze, ale mniej żywe niż te, do których możesz być przyzwyczajony w innych telefonach.

Możesz również ustawić ten tryb, aby włączał się tylko w niektórych obsługiwanych aplikacjach, takich jak Netflix. Mówiąc o Netflixie, filmy z tego trybu naprawdę wydają się być idealnym rozwiązaniem dla tego telefonu. Oglądanie filmów panoramicznych jest świetne: jest dobra separacja stereo, wsparcie dla Dolby Atmos, a co najlepsze, nie ma wycięcia ani wycięcia w aparacie.

Rzecz w tym, że większość filmów, które oglądam przez telefon, nie ma 21:9. Jest 4:3 na YouTube lub, w najlepszym wypadku, 16:9. Bez względu na proporcje, w końcu muszę wybierać pomiędzy gigantycznymi czarnymi paskami po obu stronach filmu lub przechodzić na pełny ekran i odcinać ludziom głowy. To kłopot, ale największy problem tego ekranu stanie się oczywisty w momencie, gdy wyjdziesz na zewnątrz: nie jest on wystarczająco jasny, zwłaszcza w porównaniu z innymi OLED-ami.

Sony ma dwie sztuczki programowe do zarządzania tym rozmiarem plus. Pierwszą z nich jest podwójne stuknięcie w przycisk "Home", aby zmniejszyć cały interfejs do miejsca, do którego można dotrzeć kciukiem. To jest naprawdę dobrze zrobione, można zmienić rozmiar zmniejszonej wersji Androida do swoich potrzeb.

Druga sztuczka z oprogramowaniem nazywa się Side Sense, i jest to ogromny ból. Podobnie jak Edge Sense Samsunga, Sony dodało dodatkowe funkcje, do których można uzyskać dostęp poprzez interakcję z samą krawędzią ekranu. Możesz wywołać szybki launcher aplikacji, ściągnąć cień powiadomień, zapisać kombinacje aplikacji z podziałem ekranu i wiele więcej. W Side Sense nie brakuje opcji. W przeciwieństwie do Samsunga, Sony całkowicie sparaliżowało sposób, w jaki go uruchamiasz.

Teoretycznie, lewa i prawa szyna wokół ekranu są wrażliwe na dotyk, więc możesz stukać lub machać na krawędziach ekranu, aby aktywować funkcje Side Sense. W praktyce nigdy nie uda mi się uruchomić funkcji Side Sense. Prawie nigdy nie wyskakuje, gdy próbuję go użyć, a co gorsza, w jakiś sposób udaje mi się go uruchomić, gdy nie próbuję go uruchomić.

Telefony Xperia były historycznie najbardziej wyrazistym wyrazem najgorszych części marki Sony: przecenione, złe oprogramowanie i zaprojektowane z myślą o pięknie nad ergonomią. Grały na rzeczach, które ludzie kochają w firmie Sony, ale nie udało im się ich dostarczyć.

Xperia 1 rozwiązuje te problemy - głównie. Oprogramowanie jest znacznie ulepszone, nawet przy takich problemach jak Side Sense. Kamery wykorzystują markę i nawet niektóre z technologii swoich bezlusterkowych kamer, ale nie są najlepsze, jakie można uzyskać. Konstrukcja Sony jest nadal świetna i, w porównaniu do innych ogromnych telefonów, znacznie łatwiej trzymać w jednej ręce. Naprawdę podoba mi się ta forma i cieszę się, że Sony daje mu szansę.

To zostawia cenę. Tam, niestety, wszystko co mogę powiedzieć to: Sony będzie Sony. 4000 złotych to po prostu za dużo jak na telefon tego kalibru. Jeśli Xperia 1 kosztowałby kilkaset dolarów mniej - tak samo jak konkurencyjne telefony z systemem Android, takie jak OnePlus 7 Pro - byłbym bardziej entuzjastycznie nastawiony do postępów, jakie poczyniło Sony na swoich telefonach.

Top