• 27 listopada 2020

Oto i on – telefon, który na pierwszy rzut oka wydaje się przede wszystkim wielki i ciężki, posiada jednak na tyle dużo zalet, że nie sposób się nim nie zachwycić. Samsung Galaxy S20 Ultra 5G to najnowszy flagowiec tego producenta. To telefon, po którym spodziewano się naprawdę wiele, czas więc postawić pytanie o to, czy udało mu się spełnić nadzieje, jakie w nim pokładano. Gdy spojrzy się na niesamowite możliwości ekranu, pojemną baterię i aparat z wieloma interesującymi opcjami, jasne stanie się to, że warto było na niego czekać.

Ekran – przedmiot kontrowersji?

Jak duże będą smartfony przyszłości? Osoby przyglądające się nowemu Samsungowi często stawiają sobie pytanie, czy nie dochodzimy właśnie do granicy, której nie da się już przekroczyć. Ekran tego telefonu to aż 6,9 cala i pociąga to za sobą pewne konsekwencje. To ekran nie tylko ogromny, ale i dość ciężki zwłaszcza, że wystaje z niego również aparat. Już w tym miejscu warto więc uprzedzić, że osoby, którym duże ekrany raczej przeszkadzają niż pomagają, mogą się do niego zwyczajnie nie przekonać.
Oczywiście, od flagowca oczekuje się czegoś więcej niż tylko tego, że będzie nas szokować rozmiarem ekranu, warto więc podkreślić, że także jego jakość zasługuje na uwagę. Mamy więc do czynienia choćby z wyświetlaczem WQHD. Jeśli obniżmy nieco jego rozdzielczość, będziemy mogli cieszyć się obrazem wyświetlanym w 120 Hz, a nawet osoby szczególnie wrażliwe na detale podkreślają, że różnice w rozdzielczości są w takich okolicznościach niemal niewidoczne. 
Ekran idealnie nadaje się do oglądania filmów, a wysoka jakość głośnika stereo telefonu sprawia, że dużą przyjemnością jest nie tylko słuchanie muzyki, ale również podcastów. Tu jednak pojawia się pewien zgrzyt. Okazuje się, że w telefonie nie ma klasycznego gniazda JACK. Na szczęście, nie oznacza to braku dostępu do słuchawek, a te, które są dołączone w zestawie są bardzo przyjemne tak z uwagi na wygodę stosowania, jak i doznania dźwiękowe.

Jak się z tym pracuje?

Decydując się na nowego flagowca od Samsunga należy pamiętać o tym, że zastosowano w nim dość nietypowe rozwiązanie łącząc interfejs One UI 2.1 z Androidem 10, Z deklarowanej pamięci 128 GB po pierwszym uruchomieniu pozostaje nam 104,2, nie ma jednak żadnych przeciwskazań do tego, aby uzupełnić ją wykorzystując w tym celu kartę microSD, jeśli zajdzie taka potrzeba. Sam interfejs One UI powinien zachwycić każdego zwolennika minimalizmu w odniesieniu do tego rodzaju rozwiązań, a takich nie jest wcale mało wśród użytkowników telefonów komórkowych. Dobrze sprawuje się także pozwalający na szybkie odblokowanie ekranu czytnik linii papilarnych, a także system umożliwiający rozpoznanie twarzy użytkownika telefonu.
Czy duży ekran może mieć wady? Jest ich co najmniej kilka, choć większość doskwiera przede wszystkim po pierwszym uruchomieniu. Problemem mogą być choćby ustawione domyślnie ikony sprawiające wrażenie przesadnie dużych, a także klawiatura, która pojawia się na ekranie głównym bez względu na to, czy w danym momencie chcemy z niej korzystać, czy też nie. Na szczęście, wygląd telefonu można dostosować do swoich potrzeb znacząco zmniejszając przy okazji obciążenie akumulatora.
Mówiąc o pracy z flagowcem Samsunga nie unikniemy odpowiedzi na nieco żartobliwe pytanie o to, czy mamy w ogóle do czynienia z telefonem, z którego można jeszcze wykonywać połączenia? Choć często można usłyszeć, że producenci powoli zapominają o tej niegdyś wiodącej funkcji telefonu komórkowego, w tym przypadku jest to slogan bez rzeczywistego znaczenia. Mamy do czynienia z telefonem, z którego można dzwonić. Co więcej, rozmowy są głośne, a dźwięk nie budzi zastrzeżeń. Wysoka głośność jest ogromnym atutem zwłaszcza wówczas, gdy analizujemy tryb głośnomówiący, a to znacząco podnosi bezpieczeństwo korzystania z telefonu. Korzystanie z modelu w aucie jest komfortowe z jeszcze jednego powodu – nie ma on żadnych poważniejszych problemów z GPS-em. 

Rzut oka na baterię

Samsung Galaxy S20 Ultra to model zwracający na siebie uwagę ze względu na solidną baterię 5000 mAh. Osoby spodziewające się niesamowitych rezultatów w testach oceniających czas pracy telefonu mogą jednak poczuć lekkie rozczarowanie. Telefon jest w stanie przetrwać nawet dwa dni na pełnym ładowaniu bez konieczności rezygnowania z jego różnych funkcjonalności, jest to jednak wynik charakterystyczny dla większości flagowców, a wiele z nich ładuje się znacznie szybciej.

Czas na zakupy?

Opinie na temat tego, czy Samsung wzbił się właśnie na wyżyny, są podzielone i nie dzieje się tak przez przypadek. Nawet jednak osoby zgadzające się, że nowy model nie jest tak dużą rewolucją, jaką był w swoim czasie Galaxy Note 4 muszą przyznać, że mamy do czynienia z rozwiązaniem ciekawym. Samsung postanowił zerwać z zachowawczością, jaka cechowała kilka jego ostatnich propozycji i z pewnością wyszło mu to na dobre. Ponownie może odważnie rywalizować ze swoimi konkurentami z Chin, a model w wersji Ultra jest uważany za naturalnego konkurenta dla iPhone 11.

Top